czwartek, 17 października 2013

Mini zakupy ubraniowe

Witajcie Kochani :) 


        Zmiana pory roku zmusiła mnie do poszukania nowego okrycia wierzchniego na czas jesieni. Chciałam kupić sobie płaszcz z trochę grubszego materiału, ale jeszcze nie zimowy. Ceny kurtek w galeriach handlowych wahały się w granicach i nadal chyba jest podobnie od 300 zł w górę. Rzeczy za 200 zł, jak dla mnie nie były dobrej jakości i nie grzeszyły swoim wyglądem. Wybrałam się więc na bazar w poszukiwaniu czegoś tańszego. Mnie nie stać na rzeczy kosztujące parę stów, za jedną na targu kupię parę ubrań. Aczkolwiek nie jest tak, że nie zwracam uwagi na materiał, jak to wygląda i czy będę to ubierać na siebie (szafo zapychaczy mam już sporo:). Uwielbiam oglądać stylizacje dziewczyn, ale u mnie na tym się kończy.... pewnie, że chciałabym mieć podobne ubrania, ale mam co mam i cieszę się z tego. Są rzeczy ważne i ważniejsze, a my jesteśmy piękni po prostu będąc Sobą.


  • Udało mi się znaleźć płaszczyć zrobiony z imitacji skóry ze wstawionym materiałem z przodu. Wybrałam czarny, którym wydaje mi się dosyć klasyczny i mam nadzieję, że nie posłuży mi na jeden sezon.



  • Moja mama uwielbia bluzki koronkowe, ja tak pośrednio, gdyż za dużych prześwitów nie lubię. Kupiłam jej dwie bluzki w tym stylu jedną granatową, drugą kremową. Mojej mamie w tej ostatniej nie było do twarzy więc ja ją zabrałam i ubieram na biały top.

  • Ostatnia rzecz to czarny rozpinany sweter, myślę, że to niezbędnik w szafie. Ja mam słabość do sweterków rozpinanych.


  • Jeszcze do tego kupiłam czarne botki na szpilce. Nie wiem jak Wy, ale ja jestem terminatorem obuwia. Moja przyjaciółka kupowała ostatnio wkładki ortopedyczne dla synka, który krzywi buty do środka. Wyglądały jak normalne wkładki, które umieszczamy wewnątrz. Cena ich 40 zł dla 4 letniego dziecka. Nawet sama się zastanawiałam nad nimi bo mam ten problem, ale za stara jestem już teraz, żeby coś zmienić w tym przypadku. 



Trzymajcie się cieplutko. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz