wtorek, 31 grudnia 2013

Makijaż sylwestrowy nr 3 (New Year's make up)

Witajcie Kochani :)

Myślałam, że więcej uda mi się stworzyć makijaży z okazji nadchodzącego sylwestra. Niestety wszystko tak się ułożyło, że dzisiejszy makijaż, który prezentuję robiłam wczoraj dopiero o godzinie 23 w nocy :) Na dole wam zamieszczę zdjęcia make up'u, z którego nie byłam zadowolona i nie robiłam z niego postu  wcześniej.

Życzę Wam udanego Sylwestra, wystrzałowego wyglądu, świetnej zabawy i spełnienia Waszych najskrytszych marzeń w roku 2014. 

Może jeszcze dzisiaj zamieszczę w ostatniej chwili zdjęcie makijażu, w którym spędzę tą noc. 










Użyte produkty: 

Twarz: Podkład Rimmel stay matte nr 100, Puder Maybelline Affinitone nr 09, Bronzer Miss Sporty Tan up, Róż Sephora nr 06 coral flush , korektor pod oczy Loreal perfect match nr 4 beige, korektor catrice camouflage cream nr 010 ivory
Brwi: kredka brązowa lovely i matowy brązowy cień my secret nr 507
Oczy: baza artdeco eyeshadow, cień  my secret nr 507 (11) , diamentowe cienie paese nr 700 (4,5,6), cienie virtual satin trio nr 063 (1,2,3), biała kredka catrice kohl kajal nr 040 (8), fioletowa kredka jumbo sephora kolor fioletowy (9), pigment perłowy kobo nr 505 sea shel (7), Tusz lovely volume booster,eyeliner sephora nr 10 kaki paillete (10)
Usta: szminka kate moss by rimmel nr 16







Makijaż z którego nie byłam zadowolona.










czwartek, 26 grudnia 2013

Makijaż sylwestrowy nr 2 (New Year's make up 2)

Witajcie Kochani :)


Dzisiaj zamieszczam drugą propozycję makijażu sylwestrowego :) Nadal mam do dyspozycji parę cieni. Może jeśli jutro uda mi się czmychnąć przed mamą do drogerii i zrobić zakupy  to pojawi się jeszcze coś innego :) A jak nie to mam nadzieję, że w niedziele i poniedziałek, a nawet wtorek zamieszczę kolejne makijaże :) Pozdrawiam. Eh nie mogę się już ruszać po tych świętach : D.

Użyte produkty:
Twarz: Podkład Rimmel stay matte nr 100, Puder Maybelline Affinitone nr 09, Bronzer Miss Sporty Tan up, Róż lovely snow edycja, korektor pod oczy Loreal perfect match nr 4 beige, korektor catrice camouflage cream nr 010 ivory
Brwi: kredka brązowa lovely i matowy brązowy cień my secret nr 507
Oczy: baza artdeco eyeshadow,  cień inglot nr 52, catrice rozświetlacz w kredce  made to stay nr 030 eye need, cień  my secret nr 507 , cienie maybelline eyestudio duo 165 plum opal, czarna kredka rimmel, Tusz lovely volume booster, kępki rzęs lovely edycja snow 
Usta: szminka my secret dress up your lips nr 2  , błyszczyk eveline magic gloss nr 368











środa, 25 grudnia 2013

Makijaż sylwestrowy nr 1 (New Year's make up)

Witajcie Kochani :)

Przychodzę do Was z pierwszą propozycją makijażu sylwestrowego : D Wykonałam go w moich ulubionych kolorach :) Na święta do domu zabrałam tylko parę cieni więc nie mam zbyt dużego wyboru, ale mam nadzieję, że jak wrócę do Lublina pojawi się na blogu makijaż w całkiem innych odcieniach :)

Użyte produkty:
Twarz: Podkład Rimmel stay matte nr 100, Puder Maybelline Affinitone nr 09, Bronzer Miss Sporty Tan up, Róż lovely snow edycja, korektor pod oczy Loreal perfect match nr 4 beige, korektor catrice camouflage cream nr 010 ivory
Brwi: kredka brązowa lovely i matowy brązowy cień my secret nr 507
Oczy: baza artdeco eyeshadow, cień inglot sypki nr 85 amc , cień inglot nr 117, cień vipera galaxy nr 114 ,  eyeliner wibo, Tusz lovely volume booster,   
Usta: Pomadka Kobo nr 201 icy rose



wtorek, 24 grudnia 2013

Ciemne oczy plus czerwone usta (makijaż)

Witajcie Kochani :)

Jeszcze nigdy w swoim makijażu nie łączyłam ze sobą ciemnych ust i dosyć mocno podkreślonych oczu. To mój pierwszy raz, jak próbowałam takiej kombinacji. Dla mnie wygląda to dosyć ciężko na twarzy i nie czułabym się w takim makijażu zbyt dobrze. Ale widziałam dużo zdjęć dziewczyn, którym taki look bardzo pasuje :) Zdjęcia robiłam nowym aparatem nie jest to lustrzanka więc może wielkiej różnicy nie ma w poprawie jakości, a poza tym też muszę nauczyć się go ustawiać bo na automacie nie za bardzo ich efekt mi się podoba.











Użyte produkty:
Twarz: Podkład Rimmel stay matte nr 100, Puder Maybelline Affinitone nr 09, Bronzer Miss Sporty Tan up, Róż lovely snow edycja, korektor pod oczy Loreal perfect match nr 4 beige, korektor catrice camouflage cream nr 010 ivory
Brwi: kredka brązowa lovely i matowy brązowy cień my secret nr 507
Oczy: baza artdeco eyeshadow, cień inglot nr 393, cień inglot nr 117, cienie maybelline eyestudio duo 165 plum opal,  eyeliner wibo, Tusz lovely volume booster,   
Usta: Pomadka w kredce sephory nr 03 vinyl raspberry

Wesołych Świąt :)

Kochani chciałabym złożyć Wam najserdeczniejsze życzenia w ten piękny czas Świąt Bożego Narodzenia :) Spełnienia marzeń w nadchodzącym Nowym Roku oraz hucznej nocy sylwestrowej. Dużo miłości i szczęśliwych chwil w czasie rodzinnych spotkań. Oby każdy Wasz dzień był przepełniony radością wywołaną rzeczami dużymi, jak i tymi małymi. Dużo inwencji Twórczej i nowej porcji pięknych makijaży, takich jakie mogłam oglądać przez ten rok na waszych blogach oraz samych udanych kosmetycznych zakupów. Pozdrawiam i ściskam mocno :*



Flos Lek Pharma - Krem pod oczy do skóry wrażliwej (seria hypoalergiczna)

Witajcie Kochani :)


Gdybym miała wybrać z listy kompleksów ten jeden najbardziej mi doskwierający to wskazałabym na bardzo głębokie zmarszczki pod oczami.  Dlatego szukam preparatów kosmetycznych, które chociaż trochę poprawią wygląd mojej skóry w tych okolicach, a o to jest niestety dosyć ciężko. Po 3 kremach, które okazały się bublami, trafiłam na ten niepozorny kremik.

Opis producenta:

Zastosowanie - pielęgnacja delikatnej skóry wokół oczu o wrodzonej lub nabytej nadwrażliwości. Polecany do skóry mało elastycznej, skłonnej do tworzenia zmarszczek oraz tzw. "cieni" i "worków" pod dolną powieką.
Działanie - głęboko i intensywnie nawilża, łagodzi, odżywia i regeneruje komórki naskórka, wspomaga syntezę kolagenu, zapobiegając przedwczesnemu starzeniu się skóry. Odpowiednio natłuszcza, delikatnie chłodzi skórę, dając uczucie odprężenia.
Efekt - wyraźnie poprawia wygląd skóry wokół oczu - wygładzenie i zwiększenie napięcia. Zmarszczki i tzw. "worki" stają się mniej widoczne.
Sposób użycia: niewielką ilość kremu nanieść na oczyszczoną skórę powiek, wokół oczu i ust. Stosować na dzień i na noc.

Z aktywnym kompleksem roślinnym wzmacniającym funkcje ochronne skóry:
Osmopur 1%, Laminaria gel 1,5%, Euphrasia extract 1%, witamina E 1%




Moja opinia

Krem kosztował około 12 zł, dlatego postanowiłam go wypróbować mimo, że z żeli pod oczy tej firmy byłam średnio zadowolona. Gdyby chodziło o droższy krem bałabym się ryzykować, żeby nie kupić bubla. Pojemność tubki to 30 ml czyli bardzo dużo, jak na preparaty do pielęgnacji okolic oczu. Można z niej łatwo wycisnąć ilość kremu jaką chcemy zaaplikować. Preparat ma konsystencję, która nie jest bardzo gęsta, ale również nie spływa nam z dłoni. Po aplikacji odczuwam znikomy efekt chłodzenia, za to doświadczam bardzo przyjemnego uczucia nawilżenia, które będzie się utrzymywało długi czas. Krem jest bardzo delikatny i nie podrażnia oczu za to łagodzi już te istniejące. Skóra szybciej po zatarciu się regeneruje i jest subtelnie wygładzona. Reszta obiecanek producenta pozostaje w sferze życzeń :) Może się wydawać, że  ten krem robi tak niewiele, ale ja po stosowaniu innych jestem bardzo zadowolona z niego. Czuję przyjemnie odprężenie wokół moich oczu.. Bardzo chętnie po niego sięgam co wieczór, kiedy zmyję makijaż. Na pewno kupię następne opakowanie.

niedziela, 22 grudnia 2013

Eveline skoncentrowane serum (odżywka) do rzęs 3w1 Advance Volumiere

Witajcie Kochani :)


Od dłuższego czasu zaczął mnie męczyć podczas zmywania makijażu problem wypadających rzęs. Było ich dosyć sporo więc zaczęłam się zastanawiać nad wzmocnieniem moich kępek. Patent z olejkiem rycynowym już raz wypróbowywałam bez jakichkolwiek efektów. Doszłam więc do wniosku, że być może kupienie odżywki będzie choć trochę skuteczne. Moja poduszka zaś pozostanie czysta i nie wymazana w olejku :) Mój wybór padł na serum firmy Eveline. Testowałam je przez 3 tygodnie i mam już jakąś opinię na jego temat.






Opis producenta:
Innowacyjne, skoncentrowane serum do rzęs łączy w sobie właściwości serum odbudowującego rzęsy, aktywatora wzrostu włosa i bazy pod tusz. Opatentowany BIO RESTORE COMPLEX ™ gwarantuje głęboką odbudowę, regenerację i ochronę struktury włosa. Specjalnie zaprojektowana elastyczna szczoteczka i satynowa konsystencja serum  sprawią, że twoje oczy nabiorą hipnotyzującego spojrzenia.
 

W skład serum wchodzą specjalnie wyselekcjonowane składniki pielęgnacyjne pochodzenia naturalnego:

- BIO RESTORE COMPLEX ™ zawierający proteiny sojowe błyskawicznie wnika w głąb włosa, radykalnie odbudowując i chroniąc jego strukturę oraz zapobiegając wypadaniu rzęs podczas demakijażu.

- Kwas hialuronowy nawilża, rewitalizuje i stymuluje wzrost rzęs.

- D-panthenol skutecznie uelastycznia i odżywia rzęsy od nasady aż po same końce.


Moja opinia: 

Kosmetyk ten posiada rzeczywiście podręczną szczoteczkę przy pomocy, której można dokładnie pokryć rzęsy preparatem. Jego konsystencja jest kremowa i pozostawia na włoskach biały osad. Po użyciu tuszu nie jest on widoczny, ale jak dla mnie powoduje to, że rzęsy są sztywne i posklejane. Nie wygląda to za dobrze dlatego nie używałam tego serum jako bazy pod tusz rano. Nie spodobało mi się to bo wówczas naszym rzęsą przydałaby się ochrona tym bardziej jeśli nie wiemy z jakiego powodu wypadają. 
Wracając do jego właściwości pielęgnacyjnych to mogę powiedzieć, że wypadanie bardzo się zmniejszyło po dłuższej kuracji nim.Nie podrażnił moich oczu. Niestety nie spowodował wydłużenia  rzęs, a nowe włoski raczej rosły bardzo powoli. Dlatego też, kupiłam inną odżywkę :), którą zdążyłam już również przetestować.

Za cenę około 13 zł warto ją wypróbować. Mi pomogła na wypadanie rzęs, ale oprócz tego chciałabym móc stosować odżywkę jako bazę pod tusz. Przez najbliższy czas nie kupię jej ponownie bo szukam czegoś lepszego.

Makijaż w stylu drag queen (drag queen tutorial)

Witajcie Kochani :)


Na YT czasami oglądam filmiki makijaży robionych przez mężczyzn w stylu drag queen i mogę wam powiedzieć, że czasami zazdroszczę im takiej precyzji i pomysłowości. Postanowiłam również zmalować coś bardziej nieokrzesanego. Użyłam do tego makijażu bardzo elektryzujących kolorów.


Użyte produkty
 Twarz: Podkład Rimmel Wake me up nr 103, Puder Maybelline Affinitone nr 09, Bronzer Miss Sporty Tan up, Róż marki Sephora w odcieniu brzoskwini
Brwi: kredka brązowa lovely i matowy brązowy cień my secret nr 507
Oczy: paleta sleek lagoon (ciemny matowy fiolet), paleta sleek bad girl (grafit), cień kobo nr 211 lavender blush, kobo pigment perłowy 501 violet blush, fioletowa kredka jumbo spehora, czarna kredka Rimmel, Tusz lovely Pump Up Curlin,   
Usta: Pomadka eveline nr aqua platinum nr 460 , błyszczyk różowy z H&M








sobota, 21 grudnia 2013

Makijaż - róż i ciepły fiolet.

Witajcie Kochani :)


W tym tygodniu porzuciłam klasyczne brązy dla tego zestawienia kolorystycznego :) Zdjęcia robiłam wczesną porą i przez to, że nie wstałam wcześniej były robione na szybkiego.

Użyte produkty
 Twarz: Podkład Rimmel Wake me up nr 103, Puder Maybelline Affinitone nr 09, Bronzer Miss Sporty Tan up, Róż marki Sephora w odcieniu brzoskwini
Brwi: kredka brązowa lovely i matowy brązowy cień my secret nr 507
Oczy: paleta sleek candy (dwa fiolety), paleta catrice wycofana (jasny perłowy róż), paleta sleek bad girl (matowy purpurowy kolor), czarna kredka Rimmel, Tusz lovely Pump Up Curlin,   
Usta: Rimmel Lasting finisk matte by Kate Moss nr 101.












czwartek, 19 grudnia 2013

Moje ulubione kolczyki :)

Witajcie Kochani :)

Dzisiaj mogę wreszcie powiedzieć, że mam wolne. We wtorek napisałam kolokwium i teraz czekam na wyniki. Mam nadzieję, że je zaliczę :) W nocy będę robić zdjęcia bo wyjeżdżam do domu w piątek, a nie będę ze Sobą brać wszystkich mazidełek. Moja mama padłaby na zawał serca widząc, jak moja kolekcja się rozrasta, gdyż ona używa tylko: podkładu, tuszu do rzęs, szminki i kremu nivea. Jej wystarcza tyle do pielęgnacji i nie mówię, że zły jest ten jej ascetyzm kosmetyczny. Aczkolwiek mojej miłości do testowania już nie zrozumie.Kiedy tak myślę o pielęgnacji mojej mamy, a w sumie ona takowej nie posiada to na prawdę się dziwię u niej brakiem krostek, wągrów i zaskórników. Ja zaczęłam się malować dopiero od 2 roku studiów i mogę Wam powiedzieć, że cerę mam teraz lepszą niż w liceum mimo, że wówczas nie stosowałam podkładu. Mi dużo daje używanie peelingów, żeli i kremów pielęgnacyjnych. Widocznie wpływ na to mają głównie nasze geny i indywidualne potrzeby. Moja mama posiada dużo zmarszczek i nie uważam żeby kremy pielęgnacyjne jej w tym pomogły, gdyż w swoim życiu przeszła wiele zmartwień, a  one na prawdę potrafią pozostawić po Sobie widoczne ślady. Chociaż może powiecie, że jestem niemądra mówiąc, że dzięki temu jest dla mnie jeszcze piękniejsza. Ale ja w każdej rysie na twarzy mojej mamy widzę to, jak była silna. Ile włożyła wysiłku w nasze wychowanie oraz poświęcenia i miłości. Może, dlatego nauczyła się pod tym kątem minimalnej oszczędności, gdyż dla niej był wybór prosty, między nowym kremem, a zrobienie nam kanapek z szynką czy szczypiorkiem. Teraz sytuacja w moim domu się zmieniła, ale pamiętam te czasy, że czuliśmy na prawdę różnicę podczas okresu świątecznego, a tą na co dzień.

Moja mama za to przyzwyczaiła się do tego, że dużą przyjemność sprawiają mi świecidełka od czasów podstawówki i już nie narzeka na kolejną parę kolczyków :) Nie pomyślcie Sobie tylko, że jestem samolubna i sprawiam tylko Sobie prezenty zakupowe. Moja mama choćbym jej nie wiem jaki krem kupiła nie użyje go więcej niż dwa razy, co roku wyrzucam przeterminowane pudełka z jej półki z prawie całą zawartością. Dużą radość sprawiają jej wisiorki, które ode mnie dostaje oraz obrusy i serwetki do, których też ma słabość. Za to ja nie mam problemów z kupowaniem jej prezentów.


A teraz parę świecidełek, które najbardziej lubię zakładać z całej mojej kolekcji.