sobota, 27 września 2014

Vipera - Cienie sypkie Galaxy

Witajcie Kochani :)

Przychodzę dzisiaj do Was z recenzją Cieni sypkich Galaxy firmy Vipera :) 
Można je zakupić w sklepie internetowym lub bezpośrednio na firmowych stoiskach producenta.


Powoli zaczynam tworzyć małą kolekcję. Uważam, że dobrych cieni, które potrafią nawet pojedynczo zrobić efekt "WoW" na powiece, nigdy nie jest za wiele :). Przestawię wam te, które posiadam, ale liczę, że za jakiś czas zaopatrzę się również w pozostałe. 

W ofercie marki mamy szeroki wybór tych cieni bo, aż 45 kolorów, w tym 5 jest typowo brokatowych. Niektóre mają fakturę satynową inne, zaś charakteryzują się tym, że posiadają drobinki. Można je nakładać na sucho, bądź mokro przy użyciu fixera. Ja osobiście wolę tę drugą opcję, gdyż cienie wówczas mniej osypują się, a ich kolor jest mega intensywny, nie wspominając o zwiększonej trwałości.

Fixer dostępny jest w dwóch wersjach: z aplikatorem i bez. 


Posiadam wersję w słoiczku. Pojemność 4 g. Data ważności 18-24 miesięcy. Preparat jest przezroczysty, bez zapachu. Ma płynną konsystencję. Ja nabieram jego niewielką ilość za pomocą pędzelka i nakładam na powiekę. Dopiero potem aplikuje cień. 
Cena 14 zł na firmowym stoisku.

Teraz przejdźmy do cieni:
Każdy z nich zamknięty jest w słoiczku o pojemności 3 g. Podczas zakupu znajdują się one w kartonowych pudełeczkach. Podany jest na nich skład oraz data ważności - 18-24 miesięcy. 
Cena od 17 do 19 zł na firmowych stoiskach. 


 
115 - czarny cień z dużą ilością brokatowych drobinek, które pięknie się mienią na różne kolory. 










 
139 - dla mnie jest to kolor szary z nutką beżu, dlatego ciężko jednoznacznie określić jego kolor. Ma satynową konsystencję po aplikacji na mokro. Bez drobinek. Dosyć sypki.








 

113 - intensywny granat bez drobinek, po aplikacji na mokro. Mało widoczny i ciężki we współpracy, kiedy nakładany jest na sucho.










122 - drobno zmielony brokat.







 




114 - sypki, ale nakładany na sucho daje ładny kolor na powiece, obłędny po aplikacji na mokro. Turkusowy, jasny cień lekko mieniący się na złoto. Mój ulubieniec :)








 
108 - złota, jasna zieleń. Ma bardziej mokra konsystencję. Z delikatniejszym efektem może być aplikowana na sucho. 



 

 





 132 - wrzosowo, srebrny cień. Lubię go nakładać zarówno na sucho, jak i na mokro. 












 107 - złoto - beżowy cień. Zawiera drobinki. Mało intensywny i osypuje się bardzo w próbach nakładania na sucho. Dlatego nakładam go zawsze na mokro.





9 komentarzy:

  1. Nigdy jeszcze nie mialam sypkich cieni, ale kolor 132 w słoiczku wygląda oblędnie !

    OdpowiedzUsuń
  2. cudowne są, aż ciężko wybrać ten jeden :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowności! Uwielbiam takie cienie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Najpiękniejszy jest wg mnie kolor 114. ;] Do tego taki żywy i mocno napigmentowany.

    OdpowiedzUsuń